was successfully added to your cart.

Majówka z(a) p(a)sem – krótki poradnik wyjazdowy

By 19 kwietnia 2018Blog

Pogoda piękna za oknami sprawia, że myślami jesteśmy już na majówkowym wyjeździe w pięknych okolicznościach przyrody😊

Nie wyobrażacie sobie wypoczynku bez Waszego czworonożnego domownika? Przeczytajcie nasz wyjazdowy poradnik!

Wybierając się na wyjazd z psiakiem samochodem powinniśmy wziąć pod uwagę kilka ważnych czynników. Poniżej przedstawiamy listę, jak najlepiej przygotować się (a raczej naszego czworonoga), do takiego wyjazdu.

  1. Pamiętajmy, że dla psiaka dłuższa podróż samochodem (czy w ogóle jazda samochodem jeśli wcześniej nie jeździł) może być stresująca. Zalecamy przygotowanie psa do jazdy, np. zabierając go początkowo na krótkie przejazdy pokazując, że kanapa samochodowa również jest wygodna😉 Obserwujmy jego reakcję i zachowanie, m.in czy nie ma choroby lokomocyjnej – nie karmimy obficie przed podróżą. Jeśli po oswajaniu nadal psiak jest mocno zestresowany lub po prostu źle znosi jazdę rozważmy czy nie lepiej zostawić go u kogoś bliskiego lub w hotelu. Będzie pod dobrą opieką i zaoszczędzimy sobie i jemy stresu. A jeśli jest super i wiemy, że wspólny wypad będzie dla wszystkich relaksem to przechodzimy do kolejnych punktów przygotowania eskapady😊

 

  1. Dbając o komfort psiaka ale również myśląc o naszym komforcie psychicznym (już widzimy te zapiaszczone łapki na kanapie samochodowej😉) zaopatrujemy się w matę samochodową. Wybieramy oczywiście kolory i wzory jakże pasujące do słonecznej wycieczki ale też zastanówmy się jaki rodzaj będzie odpowiedni dla naszej rodziny oraz auta. Maty BeBobi dostępne są w rozmaitych konfiguracjach: podwójne na tylną kanapę, pojedyncze na tylną kanapę lub przedni fotel, do bagażnika (aktualnie na zamówienie a już niedługo w sklepie) oraz  zestaw: mata pod fotelik i ochraniacz dla dziecka + pojedyncza dla psa. Do wyboru do koloru można rzec😉

 

 

  1. Posiadając matę pamiętajmy o bezpieczeństwie i zaopatrzmy się w pas bezpieczeństwa dla psa (maty BeBobi posiadają otwory na pasy). Przypinamy naszego futrzastego podróżnika pasem do szelek (nigdy do obroży) i wpinamy we wtyczkę do pasów samochodowych. W przypadku gwałtownego hamowania piesek i my (fizyki nie oszukamy)  będziemy zabezpieczeni.

  1. Wyjeżdżając nawet na kilka dni spakujmy książeczkę zdrowia psa, a przed wyjazdem sprawdźmy czy pamiętaliśmy o terminowych szczepieniach. W przypadku stresowej sytuacji bez szczepienia na wściekliznę możemy mieć kłopoty. W przypadku wyjazdu poza granice naszego kraju pamiętajmy o paszporcie dla psa. Jest to dokument wydawany przez weterynarza (koszt 100 zł) potwierdzający m.in.  szczepienia oraz nr identyfikacji naszego psa. Tak – pies musi być zachipowany lub posiadać tatuaż rodowodowy.

 

  1. Będąc przy chipach. Jest to istotna kwestia, którą warto mieć na uwadze nawet nie wyjeżdżając. Zachipowanie u weterynarza to jedna sprawa, a druga część to zarejestrowanie go w bazie! Wiele jest sytuacji kiedy zgubione psy mają chipa ale nie jest on zarejestrowany:( czyli nie ma danych o jego miejscu zamieszkania ani o rodzinie:( Pamiętajcie, żeby sprawdzić czy wszystkie Wasze dane są w bazie. 
  2. Równie ważna jak szczepienia jest ochrona przed kleszczami. Na rynku dostępnych jest kilka metod zabezpieczania, m.in. obroża, tabletki czy kropelki. Pamiętajmy jednak, że każda z nich ma termin przydatności – przed wyjazdem sprawdźmy czy nasza jest jeszcze skuteczna, a jeśli nie to niezwłocznie należy to uzupełnić:) i mieć pewność, że żaden kleszcz się nie przyczepi. 
  3. Kiedy mamy już wszystkie powyższe punkty sprawdzone i przechodzimy do samego pakowania to pamiętajmy o : miskach na wodę i jedzenie, smyczy😉 , woreczkach na odchody oraz o kocyku lub legowisku naszego pupila. Będzie czuł się bezpieczniej w nowym miejscu czując znajomy zapach😊

 

W samej podróży zaserwujmy wodę, nawiew powietrza (podwójna mata posiada wszytą siatkę przepuszczającą powietrze) oraz postój na siusiu😉

 

Ehhhh teraz to już zaczynamy skreślać dni do wyjazdu!

 

Pogody, wygodnej kanapy, wiatru w sierści, długich patyków i niczego sobie zbiornika wodnego życzymy wszystkim czterołapowym podróżnikom. A Wy się zrelaksujcie i przestańcie już wyobrażać sobie ten piach w aucie…. będzie przecież mata, która wszystko ochroni! 😉